piątek, 9 kwietnia 2010

wielki potwór znaczy powrót

jestem back wracam do pisania, obiecałem sam sobie, że będę pisał choć jedno zdanie dziennie. so dear diary:P sanity now it's beyond me I will always love You.

czasami chce się krzyczeć i niszczyć przypadkowo napotkane przedmioty. Jednak DOBRY BÓG wymyślił alkohol, który zagłusza takie tęsknoty i pozwala spać bez wizji. zupełnie tak jakbym był białą kartką. Dni mijają jeden podobny do drugiego, a ja stoję i patrzę zamknięty gdzieś obok. Ziemia obraca się, Słońce wschodzi i zachodzi, a ja trwam. Poruszony tylko tym co dzieje się we mnie. Bo tak w zasadzie chyba tylko to jest istotne i tylko to nas dotyka...